Turystyka w USA

Fire Island - ognista wyspa u bram Nowego Jorku

13.06.12 13:24 | Nowy Jork
Wyspy kojarzą się mieszkającym w bardziej kontynentalnych regionach ze słońcem, zabawą i wakacjami. Nie inaczej jest z Fire Island (ang. Wyspa Ognia) będącą bez wątpliwości jednym z tych miejsc, które wszystkimi barwami rozkwitają latem, gdy trafiają tam tysiące turystów. Jedyną w swoim rodzaju atmosferę ta maleńka wysepka posiada jednak cały rok. W niniejszym artykule o Fire Island – jakie jest jej znaczenie dla USA, skąd pochodzi jest nazwa, o stałych mieszkańcach, o turystach, o tym gdzie więcej na jej temat można się dowiedzieć w Internecie i przede wszystkim - dlaczego jest miejscem wartym odwiedzenia.

Rzut okiem na powyższą mapkę obrazuje, z jak małą wysepką mamy do czynienia. Jej stała populacja szacowana jest na ledwie ok. 300 osób. Latem na jej 22,5 km2 kotłuje się jednak nawet kilkadziesiąt tysięcy osób jednocześnie. Zanim stała się atrakcją turystyczną, przeszła ok. 200-letni okres urbanizacyjny. W XVII wieku służyła przede wszystkim jako ważne centrum dla poławiaczy wielorybów. W 1825 rząd federalny zdecydował o wybudowaniu na wyspie latarni. Tym samym Wyspa Ognia stała się punktem orientacyjnym (ang. landmark) dla transatlantyckich statków zmierzających do nowojorskiego portu. Światło tej latarni było dla wielu europejskich imigrantów pierwszym znakiem, że ląd „ziemi obiecanej” jest już naprawdę bardzo blisko. Aż do lat 50-tych ubiegłego wieku infrastruktura rozwijała się dosyć powoli – powstało kilka hoteli, które z różnych powodów kończyły działalność (bankructwo, katastrofy naturalne jak Wielki Huragan z 1938 roku, który zniszczył znaczną część zabudowy wyspy). Gdy już się jednak zaczęło, to na całego – Wyspa Ognia nagle stała się modna, przyciągając miłośników plaż, znane osobistości, uciekające przed zgiełkiem i błyskami fleszy i różne inne grupy ludzi, o których jeszcze będzie mowa.

Co więc tak przyciągnęło ludzi do maleńkiej nowojorskiej wyspy? Jeden z oczywistych powodów na poniższym zdjęciu:)

O tak. Ponad 101 mil wybrzeża to między innymi cudowne piaszczyste plaże – raj dla wszystkich, którzy uwielbiają spędzać czas na słońcu, w bliskości z morzem. W 2009 roku część plaż wyspy przeszła proces „wzbogacania”. Tony piasku z oddalonych od plaży rejonów zostały przetransportowane na plaże i posłużyły do poprawienia kondycji niektórych odcinków wybrzeża. Oczywiście, bliskość morza to także żeglarstwo i surfing – Fire Island to rosnący w siłę ośrodek surfingu. Z dala od dużych miast, w zróżnicowanych warunkach dzięki m.in. licznym mieliznom, zabudowaniom przybrzeżnym i zmiennej pogodzie – surfowanie w okolicach Fire Island to przygoda i wyzwanie.

Do przybycia na Fire Island zachęca czyste powietrze i mnóstwo koloru zielonego. W okresie letnim na niemal całej wyspie obowiązuje zakaz używania samochodów. Poruszać można się po specjalnych ścieżkach, pieszo lub rowerem. Na wyspie obowiązuje ciekawy zwyczaj ciągnięcia za sobą niewielkich wózków, w których transportowany jest ekwipunek, zakupy i rzeczy osobiste. Ciągnięciem takich jak na zdjęciu poniżej wózków często zajmują się miejscowe dzieci, które w zamian za pomoc oczekują pieniążka:) Według mieszkańców to znakomity sposób, by uczyć najmłodszych wartości pieniądza. 

Fire Island to z jednej strony pożądane przez wielu plaże, tłumne w sezonie letnim puby i kempingi, a z drugiej strony odosobnienie, które odnaleźć można wśród doskonale zachowanej na wyspie przyrody. Gdy już tam trafisz, warto wybrać się do latarni. Ta dzisiejsza powstała w 1857 roku (zdjęcie poniżej), zastępując wspomnianą już wcześniej latarnię z 1825. Przez dekady to właśnie ona, nim wyspa stała się modnym celem na turystycznej mapie, decydowała o znaczeniu małej wyspy. Ze szczytu latarni najłatwiej pojąć jej piękno.

latarnia fire island

Wyspa znana jest jako ważne miejsce dla mniejszości homoseksualnej, która tłumnie przybywa tu w okresie letnim, a część zdecydowała się zostać na stałe. Warto wprowadzić tutaj pojęcie hamletu. W nowojorskim nazewnictwie mianem tym określa się obszar nieautonomiczny, należący w całości do pewnej jednostki administracyjnej – np. miasta, ale wyróżniany z powodu choćby charakterystycznych cech mieszkańców, separującego od reszty administracyjnego obszaru położenia itp. Hamlet nie ma własnych władz i jakichkolwiek przedstawicieli – z punktu widzenia prawa jest po prostu częścią miasta, wsi itp. Jednym z takich hamletów jest Fire Island Pines. To jedno z najdroższych miejsc do mieszkania na wyspie w znacznej mierze  zamieszkane jest przez homoseksualistów.

Parada gejów i lesbijek na Fire Island

Jeśli bliżej zainteresował Cię temat Wyspy Ognia, by zasięgnąć informacji, możesz skorzystać z wielu poświęconych jej stron internetowych. A na nich nie tylko o atrakcjach i historii, ale także oferty zakwaterowania i mnóstwo pomysłów na spędzenie tam wspaniałego czasu. Wybrane strony poniżej:

http://www.fireisland.com
http://www.fireislandferries.com/
http://www.fireisland.net/
http://www.nps.gov/fiis/index.htm

 

Czy wiedzieliście wcześniej o istnieniu tego miejsca?

Adrian Senecki

comments powered by Disqus