USA - informacje

USA o krok od fiskalnego kryzysu

29.12.12 05:21 | USA na co dzień
W piątek po południu prezydent Barack Obama ponownie usiadł do negocjacji w sprawie fiskalnego klifu. Amerykańskim politykom zostało już bardzo mało czasu, by zdążyć z osiągnięciem porozumienia przed wejściem w życiu regulacji, których obawiają się zarówno Demokraci, Republikanie, jak i całe amerykańskie społeczeństwo.

Politycy obu partii spotkali się w Białym Domu. Mają kilka dni, by osiągnąć porozumienie. Ich ustalenia mają ukrócić tzw. klif fiskalny - zespół regulacji, które wraz z końcem 2012 roku spowodują poważny wzrost podatków dla całego amerykańskiego społeczeństwa, jak i liczne cięcia budżetowe.

Kilka lat temu wprowadzono w życie szereg ulg podatkowych w celu powstrzymania skutków kryzysu finansowego. Wzrost podatków z końcem 2012 to w rzeczywistości efekt wygaśnięcia większości z wprowadzonych wówczas ulg. Wzrost podatków i zmniejszenie wydatków państwowych spowoduje ograniczenie wysokiego deficytu budżetowego USA - równocześnie jednak kroki te mogą ponownie pogrążyć amerykańską gospodarkę w zapaści.

Kością niezgody między Demokratami i Republikanami jest przede wszystkim opodatkowanie najbogatszych. Obama m.in. właśnie z wysokich podatków dla bogatych chciałby finansować deficyt budżetowy. Jego ostatnia propozycja to pozostawienie wysokich podatków dla zarabiających powyżej 400 tys. dolarów rocznie. Obama przedstawił też nowy wzór indeksu wzrostu cen (CPI), który służy do obliczania inflacji. Nowy wzór przyczyni się do spadku świadczeń socjalnych o ok. 5-6 tys. dolarow w ciągu 15 lat. Republikanie nie są skłonni do zgody na podwyżkę podatków dla bogatych, która ich zdaniem jest sprzeczna z gospodarczym interesem USA.

Część obserwatorów uważa, iż Kongres może zdecydować się poczekać z ingerencją w klif fiskalny do stycznia i wprowadzić zmiany już po wygaśnięciu podatkowych ulg. Wówczas stworzy wrażenie jakoby zmniejszył podatki, a nie jedynie zapobiegł ich wzrostowi. 

Jeśli do powstrzymania fiskalnego klifu nie dojdzie, ucierpią na tym wszyscy Amerykanie. Zarabiający poniżej 20 tys. dolarów oddadzą rocznie ok. 600 dolarów więcej, ci zarabiający ponad 40 tys. - 2 tys. Zarabiający ponad 100 tys. dolarów będą zmuszeni oddać nawet kilkanaście tysięcy dolarów więcej.

comments powered by Disqus