USA - informacje

Spór o wizy L-1, protest amerykańskich firm

Spór o wizy L-1, protest amerykańskich firm

09.10.12 03:43 | Wizy do USA
50 wiodących amerykańskich firm, w tym Microsoft i Oracle, wystosowały kilka miesięcy temu otwarty list do prezydenta Obamy, narzekając na rosnące trudności w ściąganiu do USA pracowników z oddziałów firm zlokalizowanych poza granicami USA za pomocą specjalnie przeznaczonej do tego wizy L-1. Dziś problem ten zgłasza coraz więcej amerykańskich przedsiębiorstw.

Wiza L-1 to tymczasowa wiza umożliwiająca firmom z oddziałami w USA transferowanie pracowników z zagranicy do Stanów, pod warunkiem iż posiadają wyspecjalizowaną wiedzę, cenną dla danego przedsiębiorstwa. Pracownicy na wizie L-1 mają prawo sprowadzić do USA rodzinę i zostać w Stanach przez 5 lat.

Po wygaśnięciu 5-letniego okresu ważności wizy, pracownicy muszą opuścić USA na co najmniej rok. By móc ubiegać się o nią jeszcze raz, muszą przez ten rok nadal pracować dla tej samej firmy. Amerykańskie firmy zgłaszają, iż amerykański urząd imigracyjny (USCIS) odrzuca aplikacje o wizy L-1 w większości spornych sytuacji, podczas gdy jeszcze kilka lat temu odmowy wydania wizy L-1 zdarzały się bardzo rzadko. Według danych amerykańskiej firmy Oracle w 2011 odrzuconych zostało 27% ich aplikacji o wizę L-1, w 2012 było to już 38%. Według przedstawicieli Oracle odmowy nie podyktowane są żadnymi spacjalnymi przesłankami.

Przedstawicielka firmy Oracle Denise Rahmani jako przykład podała sprawę jednego z zagranicznych pracowników firmy, któremu odmówiono wizy L-1, gdyż "nie posiadał wyspecjalizowanej wiedzy na temat konkretnego programu firmy", podczas gdy był on autorem przewodnika na jego temat. Zdaniem Rahmani pracownicy USCIS nie mają kwalifikacji, by wypowiadać się na temat przydatności pracowników do jej firmy.

Zdaniem amerykańskich prawników i firm USCIS wymaga większych nakładów. Obecnie ma ledwie 250 pracowników odpowiedzialnych za rozpatrywanie spraw, którzy radzić sobie muszą z 423 tys. apliacji o tymczasowe wizy pracownicze składane corocznie. Według wielu dokonywane przez nich rozpoznanie sprawy ogranicza się tylko do poszukiwań internetowych.

Alejandro Mayorkas prezes USCIS przyznał, iż istnieją problemy z rozpatrywaniem ogromnej liczby aplikacji. Równocześnie uważa jednak, że firmy muszą sobie zdać sprawę, że nie mogą transferować pracowników bez limitów, kiedy mogą skorzystać z amerykańskich pracowników, którzy poradzą sobie z pracą równie dobrze. Takie podejście według wielu jest jednym z powodów, dla których USA przegrywa z sąsiednią Kanadą wyścig po wykształconych pracowników oraz zainteresowanie wielkich korporacji.

comments powered by Disqus