USA - informacje

Rok 2013 pod znakiem reformy imigracyjnej

02.01.13 19:47 | Wizy do USA
Prezydent Barack Obama oznajmił zainteresowanym grupom, przede wszystkim latynoskim, że w roku 2013 zrobi wszystko co tylko w jego mocy, by zreformować amerykański system imigracyjny. Priorytetem jest jednak zażegnanie kryzysu związanego z tzw. "klifem fiskalnym".

W połowie grudnia Barack Obama (na zdjęciu) spotkał się z liderami wielu latynoskich grup nacisku, skoncentrowanych na lobbowaniu za kompleksową ustawą imigracyjną. Preydent zapewnił zgromadzonych, że w 2013 roku skupi swoje wysiłki właśnie na ustawie imigracyjnej, która stanie się jego priorytetem zaraz po poradzeniu sobie ze sprawą fiskalnego klifu.

Klif fiskalny to zespół regulacji, które miały wejść w życie dzisiaj. Ostatecznie jednak Republikanie i Demokraci porozumieli się w sprawie 2-miesięcznego zawieszenia podwyżek podatków i większości cięć wydatków publicznych. 

W najbliższym czasie wciąż trwać będą negocjacje w sprawie pełnego porozumienia co do podatków i rządowych wydatków. Równocześnie jednak już niedługo powinny rozpocząć się poważne rozmowy nad reformą imigracyjną. Są powody do optymizmu. Nawet wśród Republikanów jest coraz więcej zwolenników takiej reformy, takich jak senator Lindsay Graham z Karoliny Północnej, który nawet, wespół z Demokratą Charlesem Schumerem, zaproponował własną jej wersję.

Najważniejsze punkty proponowanej reformy imigracacyjnej to: wzmocnienie ochrony granic, szczególnie tej z Meksykiem, stworzenie nowych kategorii wizowych, dla wykształconych specjalistów technicznych oraz niewykwalifikowanych pracowników m.in. do pracy w rolnictwie oraz, co najbardziej interesuje Latynosów, utworzenie drogi do obywatelstwa dla ponad 10 milionów nielegalnych imigrantów na terenie USA.

By jakakolwiek ustawa mogła zostać przyjęta, musi być ona zatwierdzona przez obie izby Kongresu oraz podpisana przez prezydenta. Obecnie Demokraci mają kontrolę nad Senatem; Izba Reprezentantów z kolei znajduje się w rękach Republikanów. Niezbędne będzie więc porozumienie. Aby ustawa imigracyjna stała się rzeczywistością, przynajmniej część niechętnych jej Republikanów będzie musiała wyciągnąć rękę do imigrantów.

comments powered by Disqus