USA - informacje

Zwolennicy reformy imigracyjnej powalczą w Izbie Reprezentantów

09.07.13 19:37 | USA na co dzień
Po kilka tygodniach sporów i przeanalizowaniu kilkuset poprawek projekt ustawy reformującej amerykański system imigracyjny wreszcie opuścił Senat. Coraz więcej obserwatorów z powątpiewaniem wypowiada się o jego szansach na podobny rezultat w zdominowanej przez Republikanów Izbie Reprezenantów. Liczni Republikanie zapowiadają, że nie poprą ustawy przyznającej nielegalnym imigrantom obywatelstwo. Pojawiają się też nowe propozycje. Wszyscy czekają także na sygnał z Białego Domu.

Przed tygodniem projekt reformy imigracyjnej, która może przyczynić się do znacznych ułatwień w pracowniczej imigracji do USA został przyjęty przez Senat. Popierającym go Demokratom udało się po serii ustępstw zdobyć poparcie bardziej kompromisowych z zasiadających w Senacie Republikanów. Owe ustępstwa dotyczą m.in. większych niż w oryginalnej wersji wydatków na ochronę granic przed dalszym napływem nielegalnych imigrantów, w tym budowy kontrowersyjnego muru na granicy z Meksykiem. Demokraci zdecydowali się też zaprzestać forowania poprawek dotyczących praw małżeństw tej samej płci, po części dlatego, że pomyślna dla homoseksualistów decyzja Sądu Najwyższego w sprawie ustawy DOMA stwarza możliwości zmiany obecnych dyskryminujących ich praktyk inną drogą.

Już dwa miesiące temu najbardziej konserwatywni z Republikanów w Izbie Reprezentantów wypowiadali się, że przygotowana przez grupę senatorów zwaną "Gang of Eight" reforma imigracyjna nie ma żadnych szans na przebrnięcie przez obie izby i wejście w życie. Po kilku tygodniach względnego optymizmu wątpliwości wracają. Część Republikanów proponuje rozbicie ustawy na kilka części. W ten sposób będą oni mogli zagłosować za interesującymi ich postulatami, a odrzucić te o utworzeniu ścieżki do obywatelstwa dla 11 milionów nielegalych imigrantów w USA. Demokraci nie zamierzają jednak poprzeć takiego rozwiązania. Jeśli Izba Reprezentantów zdecyduje się więc podzielić ustawę, nie uzyska ona poparcia i upadnie.

Zarówno Demokraci, jak i Republikanie czekają na wieści z Białego Domu. Prezydent Barack Obama - zwolennik reformy, jeszcze kilka tygodni temu chciał otrzymać ustawę do podpisania przed wakacyjną przerwą Kongresu, która rozpoczyna się 5 sierpnia. Teraz, gdy wiadomo, że nie jest to możliwe, stara się unikać rozmów o niej. Podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej zapewniał, że w roku 2013 doprowadzi do zmian w systemie imigracyjnym. Jego słabe poparcie oraz kiepskie doświadczenia w przekonywaniu Republikanów do czegokolwiek z przeszłości nie wskazują jednak na to, że będzie mógł pomóc reformie.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy reforma, która może m.in. znacznie powiększyć liczbę wiz dla pracowników z zagranicy ma szanse powędrowania przez Izbę Reprezentantów do prezydenta. Z większą ilością szczegółow na temat jej zawartości możesz zapoznać się tutaj.

comments powered by Disqus