USA - informacje

Przeciągają się rozmowy w sprawie fiskalnego klifu

20.12.12 10:02 | USA na co dzień
Wciąż trwają rozmowy na temat zatrzymania skutków wprowadzenia tzw. klifu fiskalnego. W ciągu ostatnich kilku dni wydaje się, iż nie doszło do postępu w dążeniu do kompromisu między Białym Domem a Republikanami z Kongresu. Prezydent Obama wzywa Republikanów do zaprzestania prowadzenia "partyjnej wojny". Spiker Izby Reprezentantów John Boehner określa postawę Białego Domu "irracjonalną".

Polityczne wieści z USA wciąż koncentrują się w dużej mierze wokół problemu "klifu fiskalnego" - automatycznego podniesienia podatków i cięcia wydatków zaplanowanego na koniec roku zgodnie z ustawą z 2011. Automatyczna podwyżka podatków to głównie wynik wygaśnięcia z końcem 2012 roku różnego rodzaju ulg, wprowadzonych, by przyśpieszyć rozwój amerykańskiej gospodarki w czasach ekonomicznego kryzysu. Ruchy te spowodują zmniejszenie deficytu, równocześnie jednak mogą pogrążyć amerykańską gospodarkę ponownie w recesji. Demokraci i Republikanie negocjują w sprawie zatrzymania niektórych postanowień klifu fiskalnego.

To co w największym stopniu dzieli prezydenta oraz kontrolowany przez Demokratów Senat od Republikanów z Izby Reprezentantów to podejście do opodatkowania najbogatszych. Demokraci chcą wysokich podatków dla najbogatszych Amerykanów, Republikanie, z przesłanek gospodarszych, optują za niskimi podatkami dla bogatych Amerykanów. Z punktu widzenia gospodarczego najważniejszym zadaniem wydaje się jednak skuteczne ograniczenie wzrostu podatków dla klasy średniej.

John Boehner namawia Biały Dom do przyjęcia jego własnego rozwiązania - Planu B. Zakłada ono ograniczenie większości podwyżek dla Amerykanów zarabiających mniej niż 1 mln dolarów rocznie. Biały Dom nie zgadza się jednak z częścią założeń tego planu. Oznaczałby on poważne podatkowe ulgi dla milionerów, likwidując przy tym pewne ulgi, z których korzystają rodziny biedne oraz studenci. Z innych powodów, głównie faktu, że stanowi on mimo wszystko podwyżkę podatków dla wielu grup społecznych, nie popierają go także prorozwojowe organizacje sprzyjające zwykle Republikanom.

Prezydent Obama wstrzymuje się z wakacyjnym wyjazdem na Hawaje, mając nadzieję, że kompromis uda się osiągnąc jeszcze przed świętami.

comments powered by Disqus