USA - informacje

Obama: Nie chcę udawać, że droga którą obrałem jest łatwa

07.09.12 11:36 | USA na co dzień
W czwartkowy wieczór podczas konwencji Demokratów zgromadzeni mogli wysłuchać głównego bohatera - oficjalnie nominowany w środę do startu w wyborach prezydenckich Barack Obama mówił o tym jak wybór jego, a nie republikańskiego rywala Mitta Romneya, jest "najprostszym i najoczywistszym wyborem przed jakim stali Amerykanie od pokoleń"; prosił także o cierpliwość pytających, kiedy amerykańska gospodarka znów stanie na obie nogi.

 - Nie zamierzam udawać, że droga, którą was prowadzę jest krótka i łatwa. Nigdy tego nie robilłem - zadeklarował wczoraj Obama zgromadzonym na konwencji. - Nie wybraliście mnie po to, bym wam mówił to, co chcecie usłyszeć, Wybraliście mnie, bym wam mówił prawdę. A prawda jest taka, że zaradzenie problemom, które narastały przez dekady zajmie nam więcej niz tylko kilka lat.

W swojej przemowie Obama wyznaczył szereg celów ekonomicznych na drugą kadencję: obranie przez Stany Zjednoczone kursu, który pozwoli zmniejszyć deficyt o 4 biliony dolarów w ciągu najbliższych 12 lat, milion nowych miejsc pracy w przemyśle, 100 tys. nowych nauczycieli matematyki i innych nauk ścisłych i ograniczenie do 2020 o 50% importu ropy naftowej.

- Gdy przyjdzie ci oddać głos w wyborach, staniesz przed najprostszym i najoczywistszym wyborem przed jakim stali Amerykanie od pokoleń - powiedział Obama. 

Obama ostro skrytykował plany gospodarcze Romneya i Republikanów, mówiąc, że złagodzenie podatków dla najbogatszych nie przyczyni się do powstania nowych miejsc pracy.

- To już było. Spróbowaliśmy tego i nie chcemy do tego wracań. Idziemy do przodu - powiedział Obama.

Obama opisał także obecną Partię Republikańską i Romneya jako nowicjuszy w dziedzinie polityki zagranicznej, przekonując do swoich osiągnięc w tej dziedzinie.

- Al-Kaida jest już bliska ostatecznej klęski a Osama Bin Laden nie żyje.

Przemówienie Obamy zakończyło konwencję, która pokrzepiła Partię Demokratyczną poparciem Obamy przez Billa Clintona i byłą kongesmenkę Gabrielle Giffords.

comments powered by Disqus