USA - informacje

Mimo braku wsparcia Akin nie zamierza rezygnować

23.08.12 08:22 | USA na co dzień | Missouri
Republikański kandydat do senatu ze stanu Missouri Todd Akin ma miesiąc, by zdecydować, czy chce kontynuować udział w wyścigu wyborczym. Niedawne wysoce kontrowersyjne słowa Akina na temat aborcji doprowadziły do odwrócenia się od niego większości partyjnych sprzymierzeńców.

25 września minie termin wprowadzania zmian w liście kandydatów do senatu w Missouri. Do tego czasu Republikanie mają możliwość nominowania nowego kandydata, pod warunkiem, że Akin sam zrezygnuje z udziału w wyborach.

Todd Akin stał się kilka dni temu popularny w całych Stanach Zjednoczonych z powodu swojego komentarza na temat aborcji. Jako konserwatysta stwierdził, iż "uzasadniony gwałt nie prowadzi do ciąży, gdyż kobieta posiada mechanizmy, które ją przed nią uchronią". Słowa te wywołały medialną burzę, a publiczne oświadczenie w tej sprawie złożył nawet republikański kandydat na prezydenta Mitt Romney (na zdjęciu), który oznajmił, iż nie podziela poglądów Akina.

Akin nie traci nadziei na uczestnictwo w wyborczym wyścigu, ale skuteczny w nim udział wymaga dużych funduszy, których on nie ma zbyt wiele. Do tego dochodzą poważne trudności z ich zdobywaniem - nawet najwięksi zwolennicy Akina zadają sobie pytanie, czy na konserwatywnego polityka warto jeszcze postawić.

Tymczasem Akin przeprosił już za użycie niefortunnych słów, a jego próby zbierania pieniędzy na serwisach społecznościowych takich jak Twitter czy Facebook każą myśleć, iż nie zrezygnował on jeszcze kompletnie z ubiegania się o mandat senatorski.

comments powered by Disqus