USA - informacje

Ekonomiści wzywają do reformy systemu imigracyjnego

01.11.12 19:05 | Praca w USA
Ekonomiści namawiają amerykański rząd do zwiększenia przydziałów różnego rodzaju wiz. Ich zdaniem przyczyni się to do pełnego odrodzenia amerykańskiej gospodarki.

Zdaniem Charlesa Kenny'ego z Center for Global Development Stany Zjednoczone potrzebują większej ilości niewykwalifikowanych pracowników do pracy w rolnictwie i innych sektorach a także wysoko kwalifikowanych specjalistów-inżynierów do pracy w sektorach technicznych. Amerykański rząd powinien także według niego dokładać wszelkich starań w celu przyciągania do kraju zagranicznych inwestorów oraz zachęcać zagranicznych studentów zdobywających w Stanach dyplomy do pozostania tam na stałe.

W opinii Kenny'ego obecne przepisy imigracyjne są zbyt surowe, zniechęcają zagranicznych pracowników i studentów, tym samym spowalniając regenerację amerykańskiej gospodarki. Akcje podjęte w celu odstraszenia nielegalnych imigrantów w stanach takich jak Arizona czy Alabama już zdążyły odbić się na kondycji rolnictwa, gdzie często brakuje rąk do pracy. Pracodawcy w całym kraju narzekają na niskie limity wiz pracowniczych H-1B, wyniku których brakuje specjalistów, szczególnie w sektorach technicznych.

Badania przeprowadzone przez Kenny'ego wykazały, że gdy w roku 1998 podwojono liczbę dostępnych rocznie wiz H-1B, niemal natychmiast wzrosła wartość akcji firm sektorów technicznych. Ok. 80% z 85000 pracowników trafiających co rok do USA dzięki wizie H-1B pracuje właśnie w takich sektorach gospodarki. Co rok przetwarzanie wiz H-1B rozpoczyna się wraz ze startem roku podatkowego - 1 kwietnia. W tym roku limit 85 tys. wiz wypełniony został już na początku lipca.

Kenny zwraca też uwagę na spadający współczynnik dzietności - jeszcze w 2008 roku wynosił on 2,1, dziś utrzymuje się na poziomie poniżej 2. Oznacza to, że amerykańska populacja nie tylko się starzeje, ale także kurczy. Właśnie dlatego z ekonomicznego punktu widzenia napływ imigrantów o wysokim wspołczynniku dzietności jest bardzo korzystny. Jeśli się nie pojawią, w przyszłych dekadach może to wywołać ogromny kryzys na rynku mieszkaniowym. Według Kenny'ego do 2030 roku 70% imigrantów hiszpańskiego pochodzenia będzie posiadało swój dom. Równocześnie zabrakłoby także niewykwalifikowanych pracowników, którzy mogliby zająć się starzejącym społeczeństwem.

Wśród porad dla amerykańskiego rządu Kenny wymienia - likwidacja limitu wiz H-1B przyznawanych obywatelom pojedynczego kraju (co sprawia m.in., że co rok tylko ok. 10 tys. chińskich pracowników może wzmocnić amerykańską siłę roboczą), sam limit 85 tys. wiz H-1B rocznie powinien zostać znacznie powiększony, kryteria programu EB-5 umożliwiającego zdobycie wizy zagranicznym inwestorom, którzy zainwestują w USA co najmniej 0,5 mln dolarów i stworzą 10 miejsc pracy powinny zostać poluzowane, zielone karty powinny być przyznawane wszystkim zagranicznym absolwentom amerykańskich uczelni, limity wiz H-2 dla niewykwalifikowanych pracowników powinny zostać powiększone, wreszcie - zielone karty powiny zostać wydane wszystkim (ok. 1 mln), którzy przebywają w USA na wizie tymczasowej i obecnie oczekują na wydanie zielonej karty.

comments powered by Disqus