USA - informacje

Decyzja Sądu Najwyższego doprowadzi do chaosu?

07.09.12 06:53 | Wizy do USA | Arizona
Po ponad 2-letnich staraniach przeciwników, w tym administracji Obamy, o jej zawieszenie, najbardziej kontrowersyjna część szeroko dyskutowanej ustawy imigracyjnej Arizony wejdzie w życie. W środę Sąd Najwyższy, który zablokował wcześniej niektóre z jej elementów, zdecydował, że nie ma przeciwwskazań, by ten najbardziej kontrowersyjny - możliwość sprawdzania statusu imigracyjnego "przy okazji" przez policjantów legitymujących ludzi z innych powodów - mógł być zastosowany w praktyce.

Sąd Najwyższy podjął w czerwcu bieżącego roku kluczowe decyzje dotyczące kontrowersyjnej ustawy imigracyjnej przyjętej w 2010 roku w Arizonie. Mimo sprzeciwu administracji prezydenta Baracka Obamy, która próbowała udowodnić, iż federalne rozwiązania w tej kwestii powinny górować nad stanowymi, sąd zachwował w mocy prawo pozwalające na sprawdzanie
statusu imigracyjnego wszystkich legitymowanych przez oficerów policji. Równocześnie jednak wyraźnie zaznaczył, że prawo to może doprowadzić do nadużyć i zagrozić swobodom obywatelskim. Zostawia to szeroko otwartą furtkę aktywistom, prawnikom imigracyjnym, organizacjom mniejszości narodowych i wszystkim, którzy sprzeciwiają się ustawie z Arizony.

- Przypatrujemy się sytuacji i będzie szukać przykładów nadużyć - mówi otwarcie Lydia Guzman z Respect/Respeto - grupy z Phoenix, które zajmuje się walką z dyskryminacją na tle rasowym.

Sędzia okręgowy Susan Bolton odrzuciła apele obrońców praw człowieka o wydanie zakazu wejścia przepisów w życie właśnie z powodu tych fragmentów uzasadnienia Sądu Najwyższego, które mówią, że ustawa może doprowadzić do nadużyć, tłumacząc, iż jednocześnie Sąd wyraźnie zaznaczył, że propozycje te mogą mimo wszystko stać się prawem.

Kontrowersyjna ustawa została wprowadzona w Arizonie na fali obywatelskiego oburzenia niekończącymi się problemami z nielegalnymi imigrantami, których w Arizonie było tak wiele, jak w żadnym innym stanie. Do twardego rozporządzenia przyczyniła się także republikańska gubernator Arizony Jan Brewer (na zdjęciu), gorąca zwolenniczka "rozprawienia się" z nielegalnymi imigrantami, która niedawno sprzeciwiła się postanowieniu administracji Obamy o tzw. odroczonej decyzji.

Wśród tych, którzy będą egzekwować w Arizonie konrtowersyjne prawo zdania co do niego są podzielone, choć wydają się przeważać głosy poparcia. Szeryf Joe Arpaio przyznał w wywiadzie, że jego podwładni już sprawdzają status imigracyjny napotkanych ludzi, a wejście ustawy w życie najprawdopodobniej zwiększy tylko liczbę pozwów. 

Będziemy egzekwować prawo ustanowione przez legislaturę - mówi sierżant Tommy Thompson z departamentu policji w Phoenix, który niezbyt przychylnie wypowiadał się o nowych przepisach.

comments powered by Disqus