Humor & ciekawostki

Boliwijczycy na przekór

18.07.12 09:09

Amerykanie nie zawsze znajdują sympatię za granicą. Szczególnie rząd i politycy. Gdy w 2002 roku w wyborach na prezydenta Boliwii wystartował Evo Morales, Amerykanie głośno zaprotestowali. Morales znany był jako anty-amerykański socjalista, mający zamiar cofnąć reformy rynkowe i wspierający pozycję Boliwii jako producenta kokainy. Nie cieszył się jednak ogromnym poparciem i niewielu dawało mu szansę na sukces w wyborczym wyścigu. Ambasador USA w Boliwii Manuel Rocha zwołał mimo tego konferencję prasową, grożąc, iż wybór Moralesa oznaczać będzie koniec pomocy gospodarczej Stanów Zjednoczonych dla południowoamerykańskiego stanu. Na skutki tej groźby nie trzeba było czekać długo... notowania czwartego dotąd w wyścigu prezydenckim Moralesa poszybowały w górę niczym orzeł:) Ostatecznie zajął w wyborach drugie miejsce, a wkład Rochy w swój sukces uznał, nazywając go „swoim najlepszym doradcą w kampanii wyborczej”. Morales wygrał wybory prezydenckie w roku 2005, a w 2009 po raz kolejny i do dziś pozostaje głową państwa. Amerykańska administracja nie popisała się w tym przypadku...

comments powered by Disqus